Forum Pomocy Chorym Dzieciom

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Strony: [1] 2 3 ... 5   Do dołu

Autor Wątek: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO  (Przeczytany 37404 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

martahajnysz

  • Gość
POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« dnia: Sierpień 03, 2009, 07:56:27 pm »

Z BOLEM SERCA PISZE ADAS KIERZKOWSKI DOLACZYL DO kACPERKA I RESZTY ANIOLKOW(*)(*)

[załącznik usunięty przez system po 120 dniach]
Zapisane

martahajnysz

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #1 dnia: Sierpień 03, 2009, 08:02:45 pm »

Panie Boże
dlaczego nie mogłem
choć raz powiedzieć do niej "mamo"
uśmiechnąć się
zrobić pierwszy krok
dostać pierwszą piątkę w szkole
zakochać się...
czy naprawdę aż tak bardzo mnie potrzebowałeś?
dlaczego nie mogłem dalej żyć?
Zapisane

monisiasl

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #2 dnia: Sierpień 03, 2009, 08:26:49 pm »

to dla mnie ogromny szok.. ;( serce pęka z bólu... nie wierzę.. Adasiu.. Bedziemy o Tobie na zawsze pamiętać.. pozostaniesz w naszych sercach na wieki.. skarbie...
  • Odeszłeś od nas całe życie za wcześnie.. ;( Bo ŚWIAT po raz kolejny się pomylił... ;(


Ale.. ZOSTAŁ TWÓJ ŚLAD... Na wieki.. i Moja łza ;(
Zapisane

Karolina_S

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #3 dnia: Sierpień 03, 2009, 10:31:23 pm »




Ja nie mogę uwierzyć... to mialo być inaczej!!! Nie tak!
Znowu pozostal smutek i znowu umarła cząstka mnie... :(
okrutny los...
Zapisane

alicjawy

  • Super Pomocnik
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 820
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #4 dnia: Sierpień 03, 2009, 10:37:02 pm »

Adasiu maleńki, tak mi przykro  :'( miałeś mieć swoją szansę  :'(
Kacperku kochanie zaopiekuj się Adasiem w niebie...
(*)(*)(*) :'(

mojko1979

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #5 dnia: Sierpień 03, 2009, 10:38:20 pm »

Tak bardzo mi jest przykro Adasiu...  zegnaj Okruszku... Nie tak miało być.
Zapisane

Krzyś

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #6 dnia: Sierpień 03, 2009, 10:40:19 pm »

Dlaczego tak się stało, tego nie wie nikt, nawet my ..
Adasiu, żegnaj!
Dołączyłeś do Kacperka, i reszty aniołków. :'( .
spoczywaj w pokoju
  •   :'(
Zapisane

yzma

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #7 dnia: Sierpień 03, 2009, 10:46:05 pm »

Śpij spokojnie Okruszku ....!!!!

dziękujemy Kochani, że możemy choć tutaj pożegnać Adasia ....Yzma z LS
Zapisane

Iwona Hudziak

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #8 dnia: Sierpień 03, 2009, 10:46:31 pm »

ADASIU-NA ZAWSZE W MOIM SERCU:**************
ŚPIJ SPOKOJNIE KOCHANY PROMYCZKU

____+_+_+_+__
____+_________+
___+____۩۩_____+
__+____۩__۩_____+
_+____۩____۩____+
_+___۩__۩۩__۩___+
_+____۩_۩۩_۩___+_
__+_____۩۩___+___
_____██████____
_____████+█_+__
_____███+██ ۩__+
_____██+██ ۩_۩__+
_____█+██ ۩___۩__+
_____█+██۩_ ۩__۩_+
_____██+█ ۩_۩_۩_+_
_____██████۩____
_____███▒▒▒▒▒▒_
__۩۩ ███▒▒▒▒▒▒_
۩۩۩۩ ███▒▒▒▒▒▒_
_۩۩۩ ███▒▒▒▒▒▒_
__۩۩ ███▒▒▒▒▒▒۩۩۩۩۩۩۩
____۩۩۩۩▒▒▒▒▒▒۩۩۩۩۩۩۩
__۩۩۩۩۩۩▒▒▒▒▒▒۩۩۩۩۩۩۩۩
***********************
*************************
*ŚWIATEŁKO PAMIĘCI*
Zapisane

OlaBednarska

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #9 dnia: Sierpień 03, 2009, 10:49:57 pm »

ZEGNAJ OKRUSZKU KOCHANY !!!
Zapisane

Aneta

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #10 dnia: Sierpień 03, 2009, 10:52:19 pm »

zal mi serce sciska...
slowa w krtani sie dusza...
Co sie stalo??? przerazenie..nie pojmuje...
nie do zrozumienia...straszne.
Tak mi przykro, mala duszyczka...boze drogi...
Tak wierzylam w ta szanse, kroczek w kierunku wesolego dziecinstwa...
Nie tak mialo byc  :'(
(*)
Zapisane

Ania L.

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #11 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:04:52 pm »

KOCHANY MÓJ  :'( :'( :'( !!! KOCHAM CIĘ I NIGDY NIE PRZESTANĘ!!! MAM NADZIEJĘ,ŻE U GÓRY BĘDZIE CI LEPIEJ  :'( :'( :'(!!!
Zapisane

mama Sebci

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #12 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:05:42 pm »

Maluszku spij slodko, teraz przynajmniej juz nic Cie nie boli...ale mialo byc inaczej...
Bawcie sie z Hania i Kacperkiem.
Zapisane

Agnieszka pat

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #13 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:13:07 pm »

Okruszku  :'(
zabrakło mi słów nie wierzę nadal ...  :'(
Aniołku Kochany Śpij Spokojnie....... :'(
Zapisane

Patrycja

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #14 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:22:14 pm »

Adasiu, Sloneczko, nie tak mialo byc! :'(
Kacperku, zaopiekuj sie, prosze, Adasiem.
Zapisane

Fredzik

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #15 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:32:31 pm »

Adasiu słoneczko ...
Zapisane

Ewa

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #16 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:44:30 pm »

Śpij spokojnie, Aniołeczku, nie tak miało być...
Zapisane

pilass

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #17 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:45:53 pm »

....
Zapisane

iwa

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #18 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:57:37 pm »

Żegnaj Słoneczko :'(
(*)(*)(*)
Zapisane

martahajnysz

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #19 dnia: Sierpień 03, 2009, 11:58:48 pm »

u Adasia wystapiły komplikacje podczas operacji.Bóg po raz kolejny zabrał nam szczescie,wierzylismy wszyscy,wszyscy sie modlilismy ale bóg  mial inny plan...Kacperku ,Haniu Adas jest malutki zaopiekujcie sie  nim tam na gorze.(*)(*)(*)
Zapisane

nikau

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #20 dnia: Sierpień 04, 2009, 12:05:21 am »

Brak mi słów, łzy przesłaniają oczy. :-[ :-[ :-[ :'( :'( Kolejny cios. Ale tak to jest Bóg udowadnia człowiekowi, że jest tylko człowiekiem i żaden wybitny lekarz, choćby skończył najmądrzejsze uczelnie świata nie jest w stanie wygrać z przeznaczeniem. A dla maluszka może to i lepiej nie będzie się dłużej męczył, wśród rurek, igieł, respiratorów. Gdyby nie dzisiejszy postęp w medycynie to zapewne Adaś dołączył by już dawno do aniołków. Kacperek się nim zajmie, a kiedy przyjdzie nasza pora pomkniemy do chłopaków na nieziemski mecz :) Do zobaczenia aniołki, mam nadzieje że was poznam... kiedyś... tam...
Zapisane

martahajnysz

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #21 dnia: Sierpień 04, 2009, 12:06:51 am »

nikau piekne slowa az sie rozkleilam :-[
Zapisane

Kasia z Torunia

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #22 dnia: Sierpień 04, 2009, 12:35:49 am »

Mały Okruszku tak mi przykro :(

Rozwesel swym ślicznym usmieszkiem całe Królestwo Niebieskie.
Kacperku zaopiekuj się Adasie by nie był sam, proszę.

<*> <*>
Zapisane

wiolka 29

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #23 dnia: Sierpień 04, 2009, 12:37:19 am »

_____+_+_+_+__
____+_________+
___+____۩۩_____+
__+____۩__۩_____+
_+____۩____۩____+
_+___۩__۩۩__۩___+
_+____۩_۩۩_۩___+_
__+_____۩۩___+___
_____██████____
_____████+█_+__
_____███+██ ۩__+
_____██+██ ۩_۩__+
_____█+██ ۩___۩__+
_____█+██۩_ ۩__۩_+
_____██+█ ۩_۩_۩_+_
_____██████۩____
_____███▒▒▒▒▒▒_
__۩۩ ███▒▒▒▒▒▒_
۩۩۩۩ ███▒▒▒▒▒▒_
_۩۩۩ ███▒▒▒▒▒▒_
__۩۩ ███▒▒▒▒▒▒۩۩۩۩۩۩۩
____۩۩۩۩▒▒▒▒▒▒۩۩۩۩۩۩۩
__۩۩۩۩۩۩▒▒▒▒▒▒۩۩۩۩۩۩۩۩
***********************
*************************
*ŚWIATEŁKO PAMIĘCI*

Śpij w spokoju Słoneczko :'( :'( :'(
Zapisane

Karolina_S

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #24 dnia: Sierpień 04, 2009, 08:45:11 am »

to dla Ciebie kochany malutki Okruszku... :*

[załącznik usunięty przez system po 120 dniach]
Zapisane

martahajnysz

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #25 dnia: Sierpień 04, 2009, 08:47:28 am »

film pozegnalny dla Adasia.caly przeplakalam  :-[ :-[ :-[



« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2009, 10:44:41 am wysłana przez Karolina_S »
Zapisane

zygzak112

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #26 dnia: Sierpień 04, 2009, 09:06:17 am »

Tak mi przykro Słoneczko ...  Żal ściska mnie za serce ...
Ale wiem, że teraz jesteś w objęciach Matki, która tuli Cię do serca ...
Teraz Ty będziesz modlił się za nami ...
I wybiegasz się do woli Aniołku ...
Zapisane

Karolina_S

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #27 dnia: Sierpień 04, 2009, 10:46:38 am »

film pozegnalny dla Adasia.caly przeplakalam  :-[ :-[ :-[

Filmik można obejrzeć na youtube: Ku pamięci malutkiego Aniołka Adasia
Marta przepraszam, że usunęłam z Twojego posta ten plik, ale wyraźną wolą mamy Adasia było nie zamieszczanie na forum żadnych plików związanych z jej synkiem. A kłopotów juz nie chcemy, co nie ?
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2009, 10:54:38 am wysłana przez Swan »
Zapisane

martahajnysz

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #28 dnia: Sierpień 04, 2009, 11:02:55 am »

nie gniewam sie karolcia zapomnialam sie:(
Zapisane

Karolina_S

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #29 dnia: Sierpień 04, 2009, 11:36:47 am »

ZAPAL ŚWIECZKĘ DLA OKRUSZKA

http://adaskierzkowski.pamietajmy.com.pl/
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2009, 11:39:52 am wysłana przez Karolina_S »
Zapisane

martahajnysz

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #30 dnia: Sierpień 04, 2009, 11:46:22 am »

Zapisane

martaw

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #31 dnia: Sierpień 04, 2009, 12:43:22 pm »

brak slow...


spij malenki aniolku...kacperek, hania, ania i ich koledzy i kolezanki zaopiekuja sie toba tam w niebie...(*)
Zapisane

Krysia_i_Zbyszek

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO <*><*><*>
« Odpowiedź #32 dnia: Sierpień 04, 2009, 02:17:58 pm »

Wyrazy głębokiego współczucia dla Rodziców i Rodziny Adasia ;( :(

Uczcijmy pamięć i bezpłatnie
zapalmy świeczkę Adasiowi Kierzkowskiemu w epitafium
symbolizującą życie wieczne...


"...nie umiera ten, kto trwa w pamięci żywych..."

http://adaskierzkowski.pamietajmy.com.pl
Zapisane

aania07

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #33 dnia: Sierpień 04, 2009, 04:47:34 pm »

jestem w szoku to kompletne zaskoczenie :'(
Zapisane

onos

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #34 dnia: Sierpień 04, 2009, 05:52:20 pm »

Adasiu w niebie znajdziesz to czego nie zaznałes tu na ziemi...

Bóg będzie Cie tulił w swych ramionach jak nikt...

Da Ci miłosc tak wielką że szczęście juz nigdy Cię nie opuści a uśmiechem obdarujesz całe niebo...

Bóg Cię wezwał abyś wreszcie zaznał uśmiechu i spokoju...

A na ziemi pozostawił ogromny wyrzut sumienia...każde uczynki maja swoją drugą stronę nic nigdy w przyrodzie nie ginie...


Dżem
Do kołyski


Żyj z całych sił, i uśmiechaj się do ludzi
bo nie jesteś sam.
Śpij nocą śnij, niech zły sen Cię nigdy więcej, nie obudzi, teraz śpij.
Niech dobry Bóg, zawsze Cię za rękę trzyma,
kiedy ciemny wiatr,
porywa spokój siejąc smutek i zwątpienie, pamiętaj że ...


Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil

Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć.
Bez znieczulenia bez niepotrzebnych nie spełnienia, myśli złych.


Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... a nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil, może być najlepszą z Twoich chwil.

Niech dobry Bóg, zawsze Cię za rękę trzyma,
kiedy ciemny wiatr,
porywa spokój siejąc smutek i zwątpienie, pamiętaj że ...


Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... a nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil.
Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... a nic
Chwila która trawa, może być najlepszą z Twoich chwil, najlepszą z Twoich chwil.
I nie skończoną ...
« Ostatnia zmiana: Sierpień 04, 2009, 05:58:15 pm wysłana przez onos »
Zapisane

Rodzice Kubusia

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #35 dnia: Sierpień 04, 2009, 10:31:50 pm »

Śpij spokojnie maleńki Okruszku...
Zapisane

aniahs

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #36 dnia: Sierpień 04, 2009, 11:38:49 pm »

Adasiu Ty wiesz najlepiej kim dla mnie byłeś..............
Ty wiesz jak radosne były nasze spotkania....................
Ty wiesz jak ciężko było mi odejść od Twojego łóżeczka...............
Ty wiesz ile radości dawał mi każdy Twój uśmiech , uścisk Twojej Malutkiej rączki na moim palcu..........
 A dzisiaj pozostały mi tylko wspomnienia , zdjęcia i wiara...... wiara że TAM Ci jest lepiej..... śpij spokojnie Aniołku


Gdy się urodziłeś padało. Ale to nie deszcz... to niebo płakało bo straciło najpiękniejszego anioła.

Teraz wróciłeś wśród anioły. Jeszcze piękniejszy.


nigdy o Tobie nie zapomnę....do zobaczenia
Zapisane

Swan

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #37 dnia: Sierpień 05, 2009, 01:22:04 am »

Do zobaczenia Adasiu kiedyś tam....
Zapisane

Karolina_S

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #38 dnia: Sierpień 05, 2009, 01:56:07 pm »

"Umarłe dziecko"  - Hans Christian Andersen



"Żałoba gościła w domu, żałoba panowała w sercach. Umarło najmłodsze dziecko, czteroletni, jedyny syn, nadzieja i radość rodziców. Mieli wprawdzie dwie córki, obie były dobre i kochane dziewczynki, ale utracone dziecko jest zawsze najukochańsze. Los ciężko ich doświadczył.

Ojciec był głęboko zrozpaczony, ale matkę zmiażdżył wielki ból. Dni i noce siedziała nad chorym dzieckiem, pielęgnowała je i tuliła. Czuła w nim cząstkę siebie. Nie mogła tego pojąć, że dziecko umarło, że włożą je do trumny i pochowają w grobie. Bóg nie mógł jej zabrać dziecka - myślała - a skoro się tak jednak stało i miała już tą pewność, powiedziała w swym bezmiernym bólu: "To pewnie Bóg o tym nie wiedział. Ma on tu na ziemi służbę pozbawioną serca, która robi to, co jej się podoba i nie słyszy modlitw matki!"

W bólu wyrzekła się Boga i wówczas ogarnęły ja ponure myśli. Myśli o wiecznej śmierci, o tym, że człowiek stanie się prochem w ziemi i że tak się wszystko skończy. Gdy tak rozmyślała, nie miała się na czym oprzeć i pogrążała się w nicość i w zwątpienie bez dna.

W najcięższych chwilach nie mogła już płakać. Nie myślała o swych córeczkach, które pozostały. Łzy męża spadały na jej czoło, ale nie podnosiła ku niemu oczu. Myśli jej były przy zmarłym dziecku. Żyła wywołaniem każdego wspomnienia o nim, każdego z jego niewinnych, dziecięcych słów.

Nadszedł dzień pogrzebu. Matka parę poprzednich nocy spędziła bezsennie, o świcie zmogło ją zmęczenie i zasnęła na krótko. Przez ten czas wyniesiono trumnę do sąsiedniego pokoju i zabito ją gwoździami, aby matka nie słyszała uderzeń młotka.

Obudziwszy się wstała, a mąż powiedział do niej ze łzami:
- Zamknęliśmy trumnę, tak musiało się stać.
- Gdy Bóg jest dla mnie okrutny, jakże mogą ludzie być lepsi! - zawołała szlochając i płacząc.

Zaniesiono trumnę do grobu. Niepocieszona matka siedziała obok swych córeczek, patrzyła na nie, nie widząc ich. Jej myśli odbiegały od domu, oddała się bólowi. Tak minął dzień pogrzebu i wiele innych dni minęło w tym samym jednostajnym, ciężkim bólu. Patrzyli na nią domownicy wilgotnymi oczami i smutnym wzrokiem. Nie słuchała ich pocieszeń - i cóż mogli powiedzieć, sami byli zbyt ciężko zmartwieni.

Zdawało się, że sen opuścił ją zupełnie, a sen byłby jej najlepszym przyjacielem, przywróciłby spokój duszy. Zmuszali ją, aby kładła się do łóżka, a ona, położywszy się, udawała, że śpi.

Pewnej nocy mąż, słysząc jej oddech, pewien, że odnalazła spokój i ulgę, złożył ręce w modlitwie i wkrótce zasnął zdrowym i mocnym snem. Matka podniosła się, narzuciła na siebie suknię i cicho wymknęła się z domu. Poszła tam, gdzie całe dni i noce podążały jej myśli - do grobu, w którym leżało jej dziecko. Nikt jej nie widział i ona nie widziała nikogo.

Matka weszła na cmentarz, podeszła do małej mogiłki, która była jednym wielkim bukietem pachnących kwiatów. Usiadła i pochyliła głowę, jak gdyby poprzez gęstą warstwę ziemi mogła zobaczyć swego chłopczyka. Nie mogła zapomnieć kochanego wyrazu jego oczu, nawet wtedy, gdy był już chory. Jakże wymowne było jego spojrzenie, kiedy się nad nim pochylała i ujmowała jego delikatną rączkę, której sam nie mógł już podnieść. Tak, jak siedziała nad jego łóżkiem, czuwała teraz nad jego grobem, ale tutaj łzy mogły swobodnie płynąć i spadać na grób.

- Chcesz pójść za swoim dzieckiem? - powiedział jakiś głos tuż obok niej. Dźwięczał tak jasno, tak głęboko, że przeniknął do jej serca. Spojrzała: obok niej stał jakiś człowiek, owinięty w obszerny, żałobny płaszcz, którego kaptur przykrywał mu głowę. Jego twarz była surowa, ale wzbudzała zaufanie, a oczy promieniały, jak gdyby był młodym człowiekiem.
- Za moim dzieckiem - w jej oczach była prośba pełna rozpaczy.
- Czy odważysz się pójść za mną? - spytała postać - Jestem Śmierć.

Skinęła głową. I nagle zdawało się, że wszystkie gwiazdy płoną takim blaskiem, jak księżyc w pełni; zobaczyła cały przepych barw w kwiatach na grobie. Powłoka ziemi zapadała się łagodnie, a postać rozpostarła nad nią swój czarny płaszcz! Pogrążała się w ziemi, a cmentarz rozpościerał się nad jej głową jak dach. Nastała noc, noc śmierci.

Rąbek płaszcza uchylił się i oto matka stała w potężnej hali. Panował półmrok. Nagle zobaczyła przed sobą swoje dziecko i w tejże chwili przytulała je do swego serca, a ono uśmiechało się do niej i było piękniejsze niż dawniej. Wydała okrzyk, ale nie usłyszano go, gdyż wokół niej rozbrzmiewała cudowna muzyka. Nigdy jeszcze nie słyszała tak błogich tonów, wydobywały się one spoza ciężkiej i czarnej jak noc zasłony, która oddzielała hale od wielkiego kraju wieczności.

- Moja droga, miła mamo! - usłyszała glos swego kochanego dziecka, a potem w nieskończonej błogości poczuła jeden pocałunek za drugim.
- Na ziemi nie jest tak pięknie! Widzisz mamo, czy widzisz to wszystko? Oto szczęście!

Ale matka nie widziała nic, co dziecko pokazywało, nic oprócz czarnej nocy. Patrzyła ziemskimi oczami, nie tak jak dziecko, które Bóg do siebie prowadził. Słyszała dźwięki, tony, ale nie słyszała słów, w które pragnęła wierzyć.

- Teraz mogę fruwać, mamo - powiedziało dziecko - pofrunąć ze wszystkimi radosnymi dziećmi tam, do Boga. Chciałbym tak bardzo frunąć, ale kiedy ty płaczesz, jak teraz, nie mogę cię porzucić, a chciałbym tak bardzo! Czyż nie mogę pójść z nimi? Przyjdziesz przecież do mnie wkrótce, moja miła mamo!
- Ach, zostań - powiedziała - tylko przez chwilę. Jeden jedyny raz chcę na ciebie spojrzeć, pocałować cię i utulić w moich ramionach! - Całowała je i tuliła.
Wtem z góry zabrzmiało jej imię, głos ten był bardzo żałosny. Cóż to mogło być?
- Czy słyszysz? - powiedziało dziecko - To ojciec cię woła!
I znowu po chwili rozległy się głębokie westchnienia, jak gdyby płaczących dzieci.
- To moje siostry! - rzekło dziecko - Mamo, chyba o nich nie zapomniałaś?

Wtedy wspomniała o tych, których zostawiła i ogarnął ją lęk. Ich wołanie i westchnienia rozbrzmiewały jeszcze w górze, prawie o nich zapomniała dla umarłego dziecka.
- Mamo, teraz biją dzwony Królestwa Niebieskiego! - powiedziało dziecko - Mamo, teraz wschodzi słońce!

Spłynęło na nią olśniewające światło, dziecko zniknęło, a ona wzniosła się w górę. Zrobiło się zimno, podniosła głowę i spostrzegła, że leży na grobie swego dziecka. Bóg zesłał jej sen i we śnie stał się podporą jej stóp, światłem jej rozumu.

Uklękła i modliła się:
- Przebacz mi Panie Boże, że chciałam zatrzymać wieczną duszę w jej locie i że pragnęłam zapomnieć o obowiązkach, którymi mnie tu na ziemi obarczyłeś względem żywych!

Gdy wymówiła te słowa, poczuła ulgę w sercu. Wzeszło słońce, nad jej głową zaśpiewał ptaszek, dzwony kościelne dzwoniły na mszę poranną. Dokoła niej panował nastrój tak uroczysty, jak w jej sercu. Poznała swego Boga, przypomniała sobie swoje obowiązki i pełna tęsknoty pośpieszyła do domu. Pochyliła się nad mężem i serdecznym pocałunkiem obudziła go. Mówili do siebie słowa serdeczne i szczere. Była silna i łagodna, tak jak tylko żona potrafi być, stała się źródłem pociechy.

- Wola Boga jest zawsze najlepsza!
A maż spytał:
- Skąd zaczerpnęłaś nagle tyle sił i tak pocieszające myśli?
Ona zaś pocałowała męża i dzieci i powiedziała:
- Mam je od Boga za pośrednictwem naszego zmarłego dziecka."


Zapisane

mojko1979

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #39 dnia: Sierpień 05, 2009, 03:36:41 pm »

Ta opowieśc oddaje istote smierci- nie potrafie nawet wyobrazic sobie rozpaczy matki po stracie dziecka a ta opowieśc pokazuje  że tak  rozpacz wygląda własnie- człowiek zatraca się we własnym bólu. A z drugiej strony radosc dziecka, które nie cierpi i jest szczesliwe. Tak wyobrażam sobie niebo- że tam na każdej chmurce siedzą Hania, Kacperek i Adać i prosza nas abyśmy nie płakali. Chociaz to jest bardzo trudne. Bo smutek po ich odejsciu jest wielki.
Zapisane

Patrycja

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #40 dnia: Sierpień 05, 2009, 10:16:07 pm »

Piekna opowiesc, nie znalam jej. Dziekuje Ci za nia w imieniu nas wszystkich.
Zapisane

Iza

  • Super Pomocnik
  • *****
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 940
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #41 dnia: Sierpień 05, 2009, 10:53:00 pm »

Śpij w spokoju Aniołku... :'(
Zapisane

Karolina_S

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #42 dnia: Sierpień 05, 2009, 10:56:21 pm »

Piekna opowiesc, nie znalam jej. Dziekuje Ci za nia w imieniu nas wszystkich.

proszę bardzo ...

piękna i bardzo smutna niestety - niezwykle prawdziwa...
Zapisane

tolpysia

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #43 dnia: Sierpień 06, 2009, 11:15:37 am »

Nie miałam dostępu do neta 3dni i dopiero wczoraj wieczorkiem się dowiedziałam...
Nam ciężko się z tą stratą pogodzić ale dla niego to lepsza rzeczywistość bez bólu,kroplówek,maszyn no i w końcu ma towarzystwo.
Zapisane

isw138

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #44 dnia: Sierpień 06, 2009, 11:29:03 am »

to nie tak miało być  :'( :'( :'( :'( :'( :'( :'(


Do zobaczenia po drugiej stronie Życia

Adasiu Będziemy pamiętać
(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)(*)

http://adaskierzkowski.pamietajmy.com.pl/


Śpij spokojnie i bez cierpienia, zaopiekuj się swoją Rodziną na ziemi, by mogli zrozumieć ten niezrozumiały plan Boga :'( :'( :'( :'(
Zapisane

mumto3

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #45 dnia: Sierpień 06, 2009, 11:05:20 pm »

Śpij słodko w objęciach Matki Bożej, ona Cię utuli
Zapisane

Adam

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #46 dnia: Sierpień 07, 2009, 07:52:02 pm »

Drogim Rodzicom glebokie wyrazy wspolczucia.Lacze sie z Wami duchowo w tych ciezkich chwilach.

Zapisane

MAMULA

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #47 dnia: Sierpień 07, 2009, 08:32:57 pm »

Okruszku kochany,nie tak to miało być:(
Ale teraz już śpisz spokojnie,bez bólu,samotności,strachu przed obcymi.
Kiedyś się spotkamy....
Niech inne Anioły zaopiekują się Tobą a Matka Boża utuli Cię mocno.
Zapisane

TOSIA

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #48 dnia: Sierpień 13, 2009, 12:26:48 am »

Adaśku kochany......
Zapisane

aania07

  • Gość
Odp: POZEGNAJMY ADASIA KIERZKOWSKIEGO
« Odpowiedź #49 dnia: Sierpień 14, 2009, 09:30:14 pm »

Śpij słodko maleństwo a dobry Bóg się tobą zaopiekuje.Zawsze będziemy o tobie pamiętać :'(
Zapisane
Strony: [1] 2 3 ... 5   Do góry
 

Strona wygenerowana w 0.203 sekund z 23 zapytaniami.