Forum Pomocy Chorym Dzieciom

Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Szukanie zaawansowane  

Aktualności:

Autor Wątek: Krew pępowinowa - a przeszczep komórek macierzystych.  (Przeczytany 6375 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

kamil

  • Gość
Krew pępowinowa - a przeszczep komórek macierzystych.
« dnia: Maj 03, 2009, 12:41:34 am »

Krew pępowinowa - fakty i mity


Fakty i mity na temat krwi pępowinowej
Materiał opracowany przez specjalistów PBKM S.A. : dr n. med. Dariusza Boruczkowskiego i dr hab. Jana Sablińskiego

Mit 1 "Krew pępowinowa jest niewykorzystywana w Polsce"

Fakty

W Polsce dotychczas wykonano kilkanaście przeszczepów krwi pępowinowej, z czego kilka u dzieci. Krew pępowinowa od zgodnego dawcy rodzinnego (od siostry), po raz pierwszy została przeszczepiona w Polsce (jako jedyne źródło rekonstytucji układu krwiotworzenia) już w 1994 roku. Po raz drugi w roku 2000. W tym przypadku została zastosowana przez lekarzy do leczenia chłopca z ostrą białaczka szpikową. Krew pępowinowa od niezgodnego włoskiego dawcy niespokrewnionego, po raz pierwszy została przeszczepiona w Polsce (również jako jedyne źródło rekonstytucji układu krwiotworzenia) w 2005 roku. Posłużyła do zastąpienia chorego szpiku u chłopca z chorobą wrodzoną - niedokrwistością Fanconiego.

Przeszczepienia krwi pępowinowej zostały wykonane m.in. w Poznaniu w Klinice Onkologii, Hematologii i Transplantologii Pediatrycznej II Katedry Pediatrii AM, w Lublinie w Klinice Hematologii i Onkologii Dziecięcej II Katedry Pediatrii AM, we Wrocławiu w Katedrze i Klinice Transplantacji Szpiku, Onkologii i Hematologii Dziecięcej AM oraz w Katedrze i Klinice Pediatrii, Hematologii i Onkologii, Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Bydgoszczy.

Na terenie kraju jest pięć ośrodków, które mogą podjąć się przeszczepienia krwi pępowinowej u dziecka (w nawiasie rok powstania) :

1    Poznań    (1989)
2    Wrocław    (1994)
3    Lublin    (1999)
4    Kraków    (2002)
5    Bydgoszcz    (2003)

Ponadto przeszczepienia krwi pępowinowej u osób dorosłych mogą być przeprowadzone w Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi, Poznaniu, Warszawie i we Wrocławiu.

Więcej informacji na stronie:
http://www.pbkm.pl/376/Krew-pepowinowa-fakty-i-mity.html

[ Dodano: 2009-05-02, 23:50 ]
Krew pępowinowa – cudowne komórki macierzyste
   

Autor artykułu: Tomasz Steinbach
Konsultacja medyczna: doc. dr hab. Jan Sabliński

Wiele nieuleczalnych chorób może być już wkrótce leczonych przy wykorzystaniu komórek macierzystych pochodzących z krwi pępowinowej. Ciąża to okres, w którym warto zapoznać się z cudowną mocą komórek macierzystych i zastanowić nad zdeponowaniem krwi pępowinowej w specjalnym banku. W końcu każdy rodzi się tylko raz, taka okazja więcej się nie powtórzy.

Komórki macierzyste

Komórki macierzyste to pierwotne komórki ludzkiego organizmu, zdolne do samoodnawiania i potencjalnie do przekształcenia się w każdy typ komórek ludzkiego ciała. To z nich rozwijają się wszystkie części naszego organizmu: kości, nerwy, mięśnie, skóra, organy i komórki krwi. Im starsze komórki macierzyste tym ich zdolność do przekształcania się jest mniejsza. Dlatego naukowcy wiele uwagi poświęcają embrionalnym komórkom macierzystym, jednak dylematy moralne skłaniają świat nauki do poszukiwania innych sposobów pozyskania tego typu komórek. Dziś „młode” komórki macierzyste pozyskiwać można z krwi pępowinowej.

Krew pępowinowa

Pępowina, która łączy mamę i płód ma długość około 60 cm. Za jej pomocą dziecku dostarczany jest tlen i substancje odżywcze.
W momencie porodu, ale jeszcze przed urodzeniem łożyska istnieje możliwość pobrania krwi pępowinowej. Jest to ta część krwi płodu, która pozostaje w naczyniach pępowiny oraz w naczyniach łożyska po odpępnieniu . Pochodzące z niej komórki macierzyste posiadają bardzo dużą zdolność namnażania się po przeszczepie, stanowią więc doskonałe „lekarstwo” w terapii wielu chorób.

Leczenie komórkami macierzystymi

Od wielu już lat stosuje się leczenie komórkami macierzystymi. Do niedawna ich głównym „dostawcą” był szpik. Jednak zastosowanie komórek pochodzących z krwi pępowinowej stwarza całkiem nowe możliwości. Po pierwsze, dzięki przeszczepom komórek z własnej krwi pępowinowej zapewniona jest pełna zgodność tkankowa. Po drugie, znalezienie właściwego dawcy szpiku to często niezwykle długi proces, którego końca wielu chorych może nie doczekać, a komórki macierzyste zdeponowane w banku komórek macierzystych są zawsze „pod ręką”.
Przeszczepy komórek pochodzących z krwi pępowinowej zdecydowanie rzadziej powodują powikłania o podłożu immunologicznym.

Jakie choroby leczy się wykorzystując komórki macierzyste?

Lista chorób, które wg naukowców mogą być leczone z wykorzystaniem komórek macierzystych stale się powiększa. Część z nich prezentujemy w poniższej tabeli:
 (tabela dodana jako załącznik)



Warto odnotować, że w laboratoriach naukowych trwają także badania m.in. nad terapią choroby Alzheimera, Parkinsona, stwardnienia rozsianego, rekonstrukcji kości i chrząstek.

Deponowanie krwi pępowinowej

W Polsce pobieraniem i przechowywaniem krwi pępowinowej zajmują się wyspecjalizowane banki komórek macierzystych. Sam proces pobierania krwi jest całkowicie bezbolesny i bezpieczny zarówna dla mamy, jak i dla maleństwa. Bank pobiera opłatę za pobranie i zdeponowanie krwi oraz roczne opłaty za jej przechowywanie.

Więcej na stronie:
http://www.maluchy.pl/artykul/165
Zapisane

mumto3

  • Gość
Krew pępowinowa - a przeszczep komórek macierzystych.
« Odpowiedź #1 dnia: Maj 15, 2009, 01:38:48 am »

Dzięki Kamil
Jak już wspomniałam w innym wątku mam zdeponowaną krew pępowinową Zosi, na razie w opcji "dla nas"... no i oby się nie przydała... czy powinnam przenieść ja do banku publicznego?, nie będę już płacić za przechowywanie (?)..... a kto jest potem dawcą (matka czy dziecko) i czy w ogóle jeszcze się coś pobiera.... a co jesli kiedyś nas dopadnie choróbsko... głośno myślę....   i nie wiem kto odpowie na moje pytania.. powinnam zadzwonić do banku krwi
Jeśli bredzę to przepraszam, cały wieczór szlifujemy prezentację maturalną z polskiego
Zapisane

kamil

  • Gość
Krew pępowinowa - a przeszczep komórek macierzystych.
« Odpowiedź #2 dnia: Maj 15, 2009, 05:38:56 pm »

Tak myślę że w Banku Krwi Pępowinowej odpowiedzą przynajmniej na część Twoich pytań Mamuto3.

Aczkolwiek o ile wiem to największy koszt już poniosłaś (pobranie krwi, przygotowanie jej do zamrożenie) wiem że samo przechowywanie tęż sporo kosztuje, ale potraktuj to jak polisa na Życię dziecka, lub rodzeństwa, a może i nawet dla Ciebie.
Jak się dowiedziałem jedna porcja krwi pępowinowej z banku publicznego to nawet kilkanaście tysięcy zł w razie gdy się okaże potrzebna.

Z moich ustaleń wynika że największa barierą w przypadku leczenia krwią pępowinową to właśnie jej koszt (dla dziecka wystarczy jedna porcja krwi, ale dla dorosłego potrzebne są już dwie lub trzy: 3x kilka - kilkanaście tysięcy zł to już straszna kwota), być może się mylę - ale na razie czytając różne artykuły na ten temat odniosłem takie wrażenie.
Zapisane

mumto3

  • Gość
Krew pępowinowa - a przeszczep komórek macierzystych.
« Odpowiedź #3 dnia: Maj 15, 2009, 08:27:54 pm »

Nie chodzi mi o zaoszczędzenie taj kasy- płacę 400zł na rok, ale zastanawiam się czy ta krew mogłaby się dla kogoś przydać... no i wtedy pojawia się głupie choć naturalne pytanie- a jeśli teraz oddam komuś a za jakiś czas ktoś z nas zachoruje...zwłaszcza, że mój teść  zmarł na białaczkę...  nie wiem...  mam mętlik w głowie....
Zapisane

Kasia z Torunia

  • Gość
Krew pępowinowa - a przeszczep komórek macierzystych.
« Odpowiedź #4 dnia: Maj 15, 2009, 10:29:05 pm »

Ja też jak byłam w ciąży chciałam pobrać krew pępowinowa ale jakoś lekarz się wykręcił :( mówił, że to nie takie proste, że tu w szpitalu nie ma takiej możliwości, że cos tam itp.
I nie pobraliśmy :(((((

ale przy drugim dziecku nie damy sie !!!!
Zapisane

Beata1

  • Rodzic
  • Super Pomocnik
  • ***
  • Offline Offline
  • Wiadomości: 1002
  • www.poznaj-autyzm-filipka.blogspot.com
    • Blog Filipka
Odp: Krew pępowinowa - a przeszczep komórek macierzystych.
« Odpowiedź #5 dnia: Grudzień 10, 2009, 11:29:22 pm »

W Polsce jest organizowany właśnie program wszczepiania komórek macierzystych w chorobach neurologicznych. To dopiero plany, jednak jest spora grupa rodziców chętnych, my też. Zrobiliśmy już badanie HLA na zgodność tkankową, jednak jeszcze nie wiem, czy znalazła się gdzieś już dla Filipa krew. Wiem, że będzie ciężko, bo zanim wszystko ruszy to trzeba przejść przez komisję bioetyki. Mam jednak nadzieję, że w końcu się uda.
Zapisane
Pozdrawiam,

Beata :))))

"Boże, daj mi odwagę, abym zmienił to co mogę zmienić,
pogodę ducha, abym godził się z tym, czego zmienić nie mogę
i mądrość, aby odróżnić jedno od drugiego."

massagewarsaw

  • Gość
Odp: Krew pępowinowa - a przeszczep komórek macierzystych.
« Odpowiedź #6 dnia: Styczeń 29, 2015, 04:53:04 am »

w polsce wlasnie rowniez zaczeto leczyc zanik nerwu komorkami macierzystymi.

moj kolega Jarek https://www.facebook.com/J.Weglorz mial wlasnie taki pionierski pierwszy zabieg w czwartek w klinice w Czestochowie.

na grupie o komorkach macierzystych dla niewidomych na facebook https://www.facebook.com/groups/wzrok napisal dzis notatke:

Szanowni Państwo
22 stycznia 2015r. miałem pierwsze z pięciu planowanych infuzji komórek macierzystych. Infuzja, to zabieg podobny do kroplówki. Tak ogólnie, to chodzi w nim by coś wstrzyknąć. Ja miałem w ten sposób podane dożylnie komórki macierzyste. Zabieg ten ma za zadanie przede wszystkim ocenić moją reakcję na owe komórki, no i powoli zacząć naprawiać szkody w moim organizmie. Oczywiście celowaną szkodą o którą przede wszystkim chodzi lekarzom, to odbudowa nerwów wzrokowych, bym w efekcie tego choć trochę odzyskał wzrok. Trudno jednoznacznie jest przewidzieć czy i do jakiego stopnia te zabiegi się powiodą, ale szansa na to że coś drgnie, uda się naprawić jest znaczna i uzasadniona w moim przypadku. Oczy mam zdrowe, korę mózgową w rejonie odpowiadającym za widzenie też. Jedyne co mi dolega to zanik nerwów wzrokowych. Nie jest on jednak całkowity, ale też nie są te nerwy na tyle aktywne bym widział cokolwiek. Zatem kolokwialnie mówiąc należy naprawić "kabel", który łączy oczy - kamerę, z mózgiem - rejestratorem.
Zarówno w trakcie zabiegu, jak ipo nim nie było żadnych komplikacji. W ciągu najbliższych dni spodziewana jest duża gorączka, która zaświadczy o tym, że podane do mojego organizmu komórki zaczęły działać.
Następne zabiegi - podania planowane są w okolice oczu (pozagałkowe) i do płynu mózgowo-rdzeniowego. Chodzi o to by komórki macierzyste miały jak najbliżej do uszkodzonego miejsca i szybko zaczęły przekształcać się w tkankę nerwową.
Na razie czuję się dobrze i mam nadzieję że tak będzie nadal. Muszę dbać o siebie, by się nie przeziębić, nie skaleczyć itd. Za miesiąc planowany jest kolejny zabieg.
Zapisane
 

Strona wygenerowana w 0.162 sekund z 23 zapytaniami.